Jak finansować walkę z niską emisją

Stosowane w latach 2010-2014 przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej połączenie mechanizmu dotacji z komercyjnymi kredytami i pożyczkami budzi zainteresowanie innych krajów regionu. Warto wrócić do tego rozwiązania.

Podczas niedawnego, pierwszego spotkania interesariuszy CEE Climate Policy Frontier, goście z krajów Europy Środkowej bardzo zainteresowali się mechanizmem finansowania kolektorów słonecznych z lat 2010-2014. Wówczas NFOŚiGW wraz z pięcioma bankami komercyjnymi sfinansował budowę kolektorów słonecznych dla 60 tys. gospodarstw domowych na terenie całego kraju. Łączne nakłady na ten program wyniosły 1 mld zł, z czego dotacje pokryły 450 mln zł.

Korzyści dla wszystkich

Unikatowość programu polegała na wykorzystaniu szerokiego kanału dystrybucji do transferu dotacji za pośrednictwem komercyjnych kredytów i pożyczek. Inwestor otrzymywał pożyczkę z banku. Po zakończeniu inwestycji, 45% kapitału pożyczki było umarzane przez bank przy wykorzystaniu środków publicznych. Banki dostawały pieniądze na ten cel z NFOŚiGW raz na kwartał. Dzięki temu klient nie musiał oddzielnie zabiegać o pożyczkę i dotacje, a fundusz nie musiał przetwarzać tysięcy pojedynczych wniosków.

Warto wrócić

Teraz, pięć lat później okazuje się, że w krajach naszego regionu (również w Polsce) nie ma tak ukształtowanych, wygodnych i efektywnych instrumentów finansowych. Warto się zastanowić nad ponownym wykorzystaniem takiej formy finansowania. Mogłaby się sprawdzić w przypadku drobnych inwestycji, które mają ograniczyć niską emisję z gospodarstw domowych.

Dr Jan Rączka
Prezes Alternator sp. z o.o.